wtorek, 20 sierpnia 2013

piątek, 16 sierpnia 2013

Bohaterka dnia




Ona - skromna, nobliwa, sinolawendowa popelina w białe groszki - przy cichym akompaniamencie śnieżnobiałej bawełny, koronki i perełek.
Ot, leciwa dama w patentowych pończochach - można by rzec o tej tkaninie.



Popelina! Jak to brzmi...
Ładne słowo - czyż nie? Takie okrągłe.

Gdy byłyśmy z siostrą małe, mama szyła nam z podobnej bluzki i sukienki. Ja miałam chabrową, a siostra czerwoną. Obydwie w białe groszki. Ech...












środa, 14 sierpnia 2013

Dlatego lubimy len...

Szyłam je dziś  - natychmiast po przywiezieniu tego cuda ze sklepu. Kosztem obiadu, mycia podłóg i kontaktów towarzyskich. Kosztem słuchania muzyki i czytania książki. Gdybym powiedziała jeszcze, że kosztem przyjemności, których się z nazwy nie wymienia przed 22.00, i tak nikt by mi nie uwierzył, więc nie będę ściemniać... Nieważne!
Za to ważne jest,  ile przy ich produkcji miałam przyjemności, prywatnych zachwytów i wybuchów endorfin. Tyle jest w nich dobrej energii. Czujecie???
...
No to zapraszam do sklepu :)

Białe...






No i szare...







poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Co z tym życiem?

Polka Statystyczna ma 140 znajomych na fejsie. Gdy więc coś jej potrzeba w domu, pisze na tablicy i niemal natychmiast uzyskuje pomoc, lub co najmniej kilkanaście porad. Przecież w tym kraju wszyscy się na wszystkim znają! A przy okazji takie publikowanie na tablicy zawsze wychodzi taniej, niż wykonać kilka telefonów.

Potrzebuje więc Polka zreperować lampę, pisze na tablicy.
Naprawić łóżko? Pisze...
Wyregulować przerzutki w rowerze? Pisze...
Uzyskać pomoc przy zaprogramowaniu treningów? No!

Za każdym razem zgłasza się kilku kolegów chętnych do pomocy, ewentualnie koleżanki zapowiadają się z wizytą z mężem, który potrafi TO zrobić. W ciągu dwóch dni SP ma wykonane, naprawione, wyremontowane, przyniesione, przymocowane, uszczelnione, przetkane, itp.itd.

Ale jak SP napisała: "zamienię dyplom wyższej uczelni na życiową mądrość", to ofert zero.
ZERO!
Nominalne zero!
W mordę...

sobota, 10 sierpnia 2013

Książka przed zaśnięciem?

Takie coś dziś wyłowiłam w FB na profilu u kolegi...



No to skoro tak, to ja śpię z pederastą, erotomanem i zboczeńcem ("In one person"). Irving mi zaserwował takie łóżkowe towarzystwo. Też fajnie!
Dobrze, że mój bohater to gej jest, bo mi się ten chłopak fizycznie nie podoba, tak że ten... Co z tego, że charakter ma dobry. Nic z tego nie będzie, bo fluidy muszą być wyczuwalne, a tu lipa!
Bezpieczna się czuję, pomimo że wielki chłop mi się zwalił na łóżko.

czwartek, 8 sierpnia 2013

Kury. Po raz który?

Oliśka mi przywiozła tę tkaninę ze wsi, więc kurzany temat będę teraz tłukła do upadłego. Bo lubię ją w tej wersji. W całym kawałku prezentuje się nieszczególnie, ale jak się już ją potnie, to uch...









wtorek, 6 sierpnia 2013

Frou frou

Ładne?
Chyba ładne...
Ale tak bolą od tego ręce, że pożytku to ze mnie dziś już nie będzie.






poniedziałek, 5 sierpnia 2013

niedziela, 4 sierpnia 2013

Serwis obuwniczy

- No to co kupiłaś na giełdzie dziś?
- Nic. Prawie nic. Bursztyn tylko. Fotografowałam buty.
- Co fotografowałaś?
- No, buty...


A w kwestii butów do powiedzenia mam dziś sporo...

W kategorii "Multi-kulti:  
1) Czerwony Baron w starciu z czerwonym lakierem




2) etno contra pin-up



Zapłacone, kupione, wyniesione...



W kategorii "moda": 
1) skarpety do sandałów - to się nosi


 2) do gumowych klapków też


3) a tu "faszyn from Raszyn"


4) starszy pan trzyma fason


5) a inny pan - wręcz przeciwnie



W kategorii  "wszystko na sprzedaż":

1) A tego Jezuska to po ile pani ma?




2) A ten bez krzyża nie byłby tańszy?


3)  - Ta Golgota po ile?
     - ...
     - Po ile???? W takim razie tylko te kości poproszę...




W kategorii "Tym mężczyznom to tylko jedno w głowie":

1) jak to co im w głowie? Samochody!


2) albo militaria



W kategorii "Kupił, nie kupił..."

Z punktu widzenia Polki Statystycznej niektórzy mężczyźni mają wady fizyczne (są zbyt niscy).
Inni mają wady prawne (są żonaci). 
Pozostali, nawet gdy nie wykazują dwóch pierwszych, swoje wady ujawniają po zadaniu im pytania. 
Ten był wysoki i miał świetne, silne, owłosione nogi.  
Nie miał obrączki.
Za to, gdy się odezwał, to... ech :) 
Selekcja naturalna - ot co!

Kupiłam jednak u niego bursztyn na rzemyku. Będę miała na nadgarstek.  
Przy okazji dowiedziałam się, że jestem najpiękniejszą dziewczyną w mieście. Taki tani komplemencik zamiast rabatu na rzemyk!  
Kobieta, która przyszła chwilę po mnie, kupiła dzwonek z mosiądzu. Też była najpiękniejsza. 
Niech on się zdecyduje, bo jak tak dalej pójdzie, to miasto może nie udźwignąć tylu piękności na swym bruku!




W kategorii "Autoportret":

wszystkie letnie buty mam wiązane na sznurki.
Lubię sznurki latem...