czwartek, 17 kwietnia 2014

A Pan Marcin...

A pan Marcin (Mąż Żony Pana Marcina Z Poprzedniego Postu) zarzuca, że do ładu z PS dojść nie może i że PS zmienna jest jak pogoda, bo raz pisze i  gada zbyt dużo, innym razem za mało i za rzadko.

Logicznie rzecz ujmując toki rozumowania mogą być dwa:
albo panu Marcinowi trudno dogodzić,
albo Polka Statystyczna rzeczywiście jest zmienna jak pogoda.

Tylko że u kobiety taka zmienność to nie wstyd, podczas gdy w drugą stronę to nie działa.

Gdy pogoda zmienna zaczyna być jak kobieta, wiesza się na niej psy.
Biedaczka!






4 komentarze:

  1. Dobrze że nie jestem pogodą tylko kobietą :-). Podusie - miodzio. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. :) z natura nie ma co walczyć. Poduszki świetne. Spokojnych, pogodnych :) Świąt, pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  3. No to ja czuję się nie raz jak ta pogoda, wisi na mnie tyle psów, że aż mi ciężko. Poduchy śliczne, takie klimatyczne.
    Życzę Ci spokojnych i pogodnych świąt.
    Pozdrawiam Dorota.

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne poduchy:) Wesołych i pogodnych Świąt Ci życzę:)

    OdpowiedzUsuń